sobota, 16 lutego 2013

Dzień 47. Zamek Gniew - warsztaty fotograficzne

(42) Na zdjęciu jest Pan Michał Ruda z POCZTU HUSARSKIEGO który zgodził się uczestnikom projektu WYZWANIE 365 opowiedzieć czym się zajmuje na co dzień w Zamku w Gniewie.

"Na co dzień pracuję razem z Jarosławem Struczyńskim kasztelanem zamku w Gniewie nad ofertą szelakich imprez dla gości odwiedzających zamek. Nie dość, że sami tę ofertę tworzymy to jeszcze sami ją realizujemy wspierając się grupą wolontariuszy, którzy najczęściej, podobnie jak my związani są z tym miejscem od ponad dwudziestu lat. Poznał pan Stanisława Szmita walczącego z kasztelanem Jakuba Szmita, to nowe pokolenie - syn Stanisława ( to są Ci dwaj dzielni rycerze na fotografii z dnia 46.) Jest jeszcze Adam Firyn, Adam Ałaszewski i kilku innych fantastycznych ludzi, którzy poświęcają swój czas i nie mało pieniędzy aby odtwarzać wspaniałe dzieje naszej polskiej historii. Odtwarzamy kilka epok z dziejów gniewskiej warowni. Okres średniowiecza i walk rycerskich głównie konnych które zobaczycie pod koniec maja.

Dalej czasy polskiej świetności XVI-XVIIw czyli " Chluba Oręża Polskiego" nie zwyciężona, wspaniała i najgroźniejsza kawaleria jeżdżąca po świecie - Husaria Polska . Husaria to zdecydowanie formacja, która całkowicie nas pochłonęła . Niestety choć to armia, która przez prawie dwa stulecia była niezwyciężona my Polacy nie wiele o niej wiemy. Oczywiście kojarzymy ją ze skrzydłami i to by było na tyle.Te nieszczęsne skrzydła oczywiście się pojawiały ale głównie podczas parad czy innych ważnych okoliczności, w boju rzadziej a jeśli już to jedno niewielkie skrzydło troczone do siodła z lewej strony tak aby nie przeszkadzało we władaniu kopią czy bronią białą. Musimy też obalać mit że to skrzydło wydaje niezwykły szum, który płoszył konie przeciwników - wielka bzdura.

To raczej wojna psychologiczna przedstawiająca niezwykłe wojsko na uskrzydlonych rumakach gdzie żaden przeciwnik nie był w stanie przewidzieć do czego było zdolne. Dodatkowo Ci wspaniali woje byli niezwykle biegli w użyciu broni białej - szabli, pałasza czy koncerza. Dochodziło do tego że gdy Polacy wjeżdżali na pole bitwy nasi przeciwnicy mówili że to SZABLE jadą.

O husarii można by rozprawiać bez końca wspominając wielkie dzieła wojenne naszych hetmanów o których dziś uczą się we wszystkich szkołach wojskowych na całym świecie a bitwa pod Kircholmem została uznana za najwspanialsze dzieło wojenne pod kontem strategi w dziejach światowej wojskowości.

Oprócz nas na zamku stoi Żółty Regiment piechoty szwedzkiej z którym potykamy się przy każdej okazji. Możemy przenieść się w czasy zaboru prosto do pruskiego wiezienia , które na zamku właśnie było uczynione."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz