Podczas dzisiejszego spaceru w lesie znalazłem po drzewem małego dzięcioła. Siedział pod drzewem i wołał mamę. Zrobiłem mu parę zdjęć - w trakcie na tyle się oswoił że przyleciał i usiadł mi na nodze, wspiął się i chwile posiedział na plecaku po czym odleciał na drzewo. Usadowił się na gałęzi i tam już pozostał.
(162)